Liczby z Ahrefs i Semrush to szacunki — Google to właśnie potwierdził

Dla Twojego biznesu

Decyzje SEO podejmowane wyłącznie na podstawie zewnętrznych narzędzi mogą być błędne — Google jasno powiedział, że te narzędzia nie mają jego prawdziwych danych. Jedyne wiarygodne źródło informacji o Twojej stronie to Google Search Console, dostępne bezpłatnie. Do twardych decyzji uzupełniaj je realnymi wynikami: telefony, zapytania, sprzedaż.

Sprawdź usługę →

Kluczowe

  • Zewnętrzne narzędzia SEO (Ahrefs, Semrush i inne) nie mają dostępu do wewnętrznych danych Google — to oficjalne oświadczenie od wiceprezesa Google ds. Search.
  • Liczby z tych narzędzi to szacunki i modele statystyczne, nie dokładne dane z serwerów Google.
  • Jedyne pierwotne źródła danych o Twojej stronie to Google Search Console i Google Merchant Center (dla sklepów internetowych).
  • Narzędzia SEO są przydatne do analizy trendów i konkurencji — uzupełniaj je jednak zawsze danymi z Search Console.

ROBIE NA STRONIE

Kto zrobi Ci strone lepiej niz Robie Na Stronie?

Liczby z Ahrefs i Semrush to szacunki — Google to właśnie potwierdził

Marcin Grochala • 26 czerwca 2026 • Search Engine Journal

Jeśli ktoś kiedykolwiek pokazywał Ci wykresy z pulpitu Ahrefs, Semrush albo innego narzędzia SEO i mówił „widzisz, ruch rośnie, tu mamy pozycję piątą" — to użyteczna informacja, ale ważne żebyś wiedział skąd ona pochodzi. Google właśnie oficjalnie potwierdził coś, o czym specjaliści SEO wiedzieli od dawna, ale co nigdy nie padło tak wprost: żadne zewnętrzne narzędzie SEO nie ma dostępu do wewnętrznych danych Google. To co widzisz w tych narzędziach to inteligentne szacunki — nie dane prosto od Google.

Co dokładnie powiedział Google?

Google potwierdził oficjalnie: zewnętrzne narzędzia SEO nie mają dostępu do jego wewnętrznych metryk i Google ich nie weryfikuje. Wiceprezes Google ds. Search i reklamy, Brendon Kraham, opublikował na platformie Think with Google poradnik dla dyrektorów marketingu. Znalazło się w nim zdanie, które przeszło przez środowisko SEO jak grom z jasnego nieba — i które według Search Engine Journal brzmi dosłownie: „Google does not evaluate third-party SEO tools or vendors directly, and they have no access to our internal metrics."

Po polsku: Google nie ocenia zewnętrznych narzędzi SEO ani ich dostawców, i nie mają oni dostępu do wewnętrznych metryk Google. To oficjalne stanowisko — nie plotka, nie komentarz anonimowego pracownika, ale wypowiedź wiceprezesa opublikowana na platformie, gdzie Google prezentuje wskazówki dla firm.

Co to oznacza w praktyce? Narzędzia takie jak Ahrefs, Semrush, Moz i inne działają na podstawie własnych modeli statystycznych. Analizują dane, które widzą z zewnątrz — zbierają informacje z paneli użytkowników i szacują ruch na podstawie wielu źródeł. To zaawansowane systemy, które wychwytują wiele trendów. Ale nie mają wglądu w faktyczne dane o wyszukiwaniach, kliknięciach i pozycjach, które przechowuje Google po swojej stronie.

Czy to znaczy, że narzędzia SEO są bezużyteczne?

Absolutnie nie — i to ważne zastrzeżenie. Narzędzia SEO to jeden z podstawowych elementów pracy specjalisty i trudno je zastąpić jeśli chodzi o analizę trendów, sprawdzanie co robi konkurencja czy szukanie słów kluczowych wartych uwagi. Problem pojawia się wyłącznie wtedy, gdy ktoś traktuje liczby z tych narzędzi jak jedyną i ostateczną prawdę o widoczności strony — szczególnie przy podejmowaniu ważnych decyzji biznesowych.

Wyobraź sobie taki scenariusz: zewnętrzne narzędzie pokazuje Twojej stronie 800 odwiedzin z Google miesięcznie, a Google Search Console — bezpłatne narzędzie bezpośrednio od Google — mówi o 300 kliknięciach. Która liczba jest bliższa rzeczywistości? Ta z Search Console. Dlaczego? Bo pochodzi bezpośrednio od systemu, który obsługuje samą wyszukiwarkę. Zewnętrzne narzędzie szacuje na podstawie własnych modeli i może różnić się od rzeczywistości o kilkadziesiąt, a czasem nawet kilkaset procent — w obie strony. Nie znaczy to, że kłamie. Znaczy tylko, że szacuje na podstawie tego, co może zobaczyć z zewnątrz.

Sam używam Ahrefs i Semrush na co dzień i są one nieodłączną częścią mojej pracy. Traktuję je jednak jako kompas do wyznaczania kierunku: co rośnie, co spada, jakie frazy warto gonić, co robi konkurencja. Do twardych decyzji biznesowych zawsze sięgam po dane z Search Console i realne wyniki — telefony, zapytania, sprzedaż. Dwie warstwy razem dają pełny obraz. Jedna bez drugiej to połowa prawdy.

Marcin Grochala, Web Developer & SEO Specialist

Skąd brać wiarygodne dane o swojej stronie?

Google wskazuje dwa narzędzia jako podstawowe, pierwotne źródła danych o widoczności strony w jego systemach. Oba są dostępne bezpłatnie i dają dane prosto od Google — bez modeli statystycznych i szacunków.

  • Google Search Console — pokazuje ile razy Twoja strona pojawiła się w wynikach wyszukiwania (wyświetlenia), ile razy ktoś w nią kliknął, na jakie frazy i na jakiej pozycji. Ważna informacja: Search Console raportuje już wyświetlenia z nowych funkcji AI w wyszukiwarce Google, czyli wyników generowanych przez sztuczną inteligencję. To jedyne narzędzie, które daje Ci dane prosto od Google, bez żadnych pośredników.
  • Google Merchant Center — jeśli prowadzisz sklep internetowy i wystawiasz w nim produkty, ten panel pokazuje jak Twoje oferty wyświetlają się w zakładce Zakupy i w wynikach wyszukiwania. Dla e-commerce to równie istotne źródło danych co Search Console i warto mieć oba pod ręką.

Google zapowiedział, że z czasem pojawią się kolejne metryki i dane w tych narzędziach. Interpretacja jest prosta: warto przyzwyczajać się do pracy z Search Console jako głównym punktem odniesienia, bo będzie ona coraz ważniejsza — szczególnie w miarę jak funkcje AI zajmują coraz większą część wyników wyszukiwania Google.

Co zrobić z tą wiedzą w praktyce?

Nie chodzi o to, żeby rezygnować z zewnętrznych narzędzi SEO ani żeby im nie ufać. Chodzi o to, żeby budować obraz sytuacji na podstawie kilku źródeł, a nie jednego — szczególnie gdy podejmujesz ważne decyzje dotyczące budżetu na marketing albo strategii obecności w internecie.

Jeśli agencja albo specjalista pokazuje Ci wyłącznie liczby z płatnych narzędzi SEO i twierdzi, że to pełny obraz Twojej widoczności w Google — masz teraz oficjalne potwierdzenie od samego Google, żeby zapytać o dane z Search Console. Nie po to, żeby kogoś przyłapać, ale po to, żeby mieć kompletniejsze informacje. Dobra agencja będzie mieć te dane pod ręką i chętnie pokaże porównanie. To nie kwestia braku zaufania, ale kwestia kompletności informacji, na których opierasz decyzje biznesowe.

Google przy okazji potwierdził jeszcze jedno: optymalizacja pod AI — często określana jako GEO (optymalizacja pod wyszukiwarki generatywne, które odpowiadają własnym tekstem zamiast pokazywać listę linków) — to nadal część SEO, nie odrębna dyscyplina. Dobre SEO i dobra widoczność w AI idą razem. Jeśli chcesz wiedzieć jak wygląda widoczność Twojej strony w Google i co realnie można poprawić, możesz zajrzeć do mojej oferty SEO — pracuję zawsze na danych z Search Console jako głównym punkcie wyjścia, a zewnętrzne narzędzia traktuję jako uzupełnienie, nie zastępstwo.

Algorytmy Google zmieniaja sie regularnie. Zawsze weryfikuj aktualne wytyczne przed wdrozeniem zmian.

Zrodlo: Search Engine Journal →

Najczestsze pytania

Czy mam przestać używać Ahrefs albo Semrush?

Nie. Te narzędzia są nadal przydatne do analizy trendów, porównania z konkurencją i szukania słów kluczowych. Chodzi o to, żeby nie traktować ich liczb jak jedynej i absolutnej prawdy o Twojej stronie. Uzupełniaj je zawsze danymi z Google Search Console.

Skąd wziąć prawdziwe liczby o mojej stronie?

Z Google Search Console — bezpłatne narzędzie bezpośrednio od Google. Pokazuje ile razy Twoja strona pojawiła się w wynikach wyszukiwania, ile razy ktoś w nią kliknął i na jakie frazy. Jeśli prowadzisz sklep internetowy, dochodzi Google Merchant Center.

Co to znaczy, jeśli moja agencja SEO pokazuje mi tylko liczby z zewnętrznych narzędzi?

Narzędzia branżowe jak Semrush czy Ahrefs są standardem w SEO i to normalne, że agencja z nich korzysta. Dobra agencja powinna jednak uzupełniać te dane o Search Console. Jeśli widzisz wyłącznie liczby z płatnych narzędzi bez odniesienia do Search Console, warto o to zapytać.

Czy nowe narzędzia do sprawdzania widoczności w AI też nie mają danych od Google?

Tak. Google wprost stwierdził, że nie weryfikuje zewnętrznych dostawców SEO i nie mają oni dostępu do jego wewnętrznych metryk. Dotyczy to zarówno klasycznych narzędzi SEO, jak i nowszych narzędzi sprawdzających widoczność w odpowiedziach generowanych przez AI Google.

Komentarz Marcina

Sam używam Ahrefs i Semrush na co dzień — świetne do wyznaczania kierunku: co rośnie, co spada, jakie frazy warto gonić. Do twardych decyzji zawsze sięgam po Search Console i realne wyniki: telefony, zapytania, sprzedaż. Dwie warstwy razem dają pełny obraz.

Marcin Grochala, Web Developer & SEO Specialist

Co zrobic?

  • Zaloguj się do Google Search Console (bezpłatne narzędzie od Google) i sprawdź rzeczywiste dane o wyświetleniach i kliknięciach Twojej strony.
  • Jeśli agencja lub specjalista pokazuje Ci wyłącznie liczby z zewnętrznych narzędzi, zapytaj dlaczego nie uwzględnia danych z Search Console.
  • Mierz realne efekty SEO przez telefony, zapytania i sprzedaż — to liczby, które naprawdę mają znaczenie dla Twojego biznesu.
Dotyczy branż: uslugi lokalnee-commercenieruchomosci

Kto zrobi Ci strone lepiej niz Robie Na Stronie?

Strony www • SEO • GEO • Blogi firmowe • AI Automatyzacja

Marcin Grochala • +48 663 442 124 • kontakt@robienastronie.pl

Warto przeczytać na blogu

Chcesz miec strone, ktora zarabia?

Zadzwon — porozmawiajmy

ROBIE NA STRONIE

Kto zrobi Ci strone lepiej
niz Robie Na Stronie?

Strony www
SEO lokalne
GEO / AI Search
Blogi firmowe
AI Automatyzacja
Opieka techniczna

Marcin Grochala

tel. +48 663 442 124

kontakt@robienastronie.pl

robienastronie.pl

Google Search Engine Journal

Google Search Console pokaże, czy widać Cię w AI Overview

Nowy raport w Search Console pokazuje wyświetlenia w AI Overview i AI Mode. Sprawdzam, co da właścicielowi firmy, a czego nie poka...

18 lip 2026 6 min
Google Search Engine Land

Google AI poleca Twoją konkurencję, nie Ciebie — w 69% przypadków

Badanie: Google AI Overview cytuje Twoją stronę, ale poleca rywali. W 69% przypadków cytowanie to nie rekomendacja. Co możesz z ty...

26 cze 2026 4 min
Google Search Engine Journal

Google ignoruje plik llms.txt. Nie płać za niego w nadziei na pozycje

Google potwierdził: plik llms.txt nie wpływa na Twoje pozycje w wyszukiwarce. Dowiedz się, kiedy ma sens, a kiedy to strata czasu.

26 cze 2026 5 min
Zadzwoń Napisz