Tydzień 2 — Google widzi nas 33× więcej i poznajcie Tusz

Dziewięć dni temu pisałem że mamy 47 wyświetleń w Google tygodniowo. Dzisiaj jest 99 dziennie. To 33-krotny wzrost w niecałe dwa tygodnie. Ale największa rzecz tego tygodnia to nie liczby — to że mój agent AI dostał imię i po raz pierwszy naprawdę mnie uratował.

Google widzi nas coraz mocniej

Surowe dane z Google Search Console, ostatnie 14 dni:

  • Wyświetlenia: z 3/dzień (2026-04-07) do 99/dzień (2026-04-18)
  • Średnia pozycja: 32,7 → 30,0 (powoli idzie w górę)
  • Trend tygodniowy: 8,9× więcej wyświetleń w drugim tygodniu vs pierwszym
  • Nowe frazy w TOP 15: “reklama manicure” (pos 11), “reklama budowlana” (pos 13), “wizytówka google po angielsku” (pos 10,9)

Trzy frazy tuż pod progiem TOP 10. Jeszcze jeden krok i mamy pierwsze strony na pierwszej stronie Google.

Poznajcie Tusza — mój agent AI

Od tygodnia pracuję z czymś co nazywam Tuszem. To mój własny agent AI — dostrojony pod to, jak ja chcę żeby wyglądał content RNS. Non stop się uczy. Każda moja pomyłka, każde wytknięcie przez kogoś — Tusz zapamiętuje i sprawdza przy następnym tekście.

Dlaczego Tusz? Bo jak pieczęć odciska się na papierze przez tusz, tak każdy mój artykuł musi przez niego przejść zanim zostanie “odciśnięty” na stronie. Bez Tuszu nic nie publikuję.

Co Tusz sprawdza przed każdym tekstem:

  • Czy każda liczba w artykule ma pokrycie w źródle? (Jeśli kalkulowałem sam — musi być oznaczone jako moje szacowanie)
  • Czy każdy link zewnętrzny działa? (curl 200 OK na każdy URL przed publikacją)
  • Czy tekst jest dla właściciela firmy, nie dla programisty? (Audience alignment — w jednym pillarze wyłapał 14 niewytłumaczonych terminów technicznych)
  • Czy każda technologia, o której piszę, ma wyjaśnienie po ludzku przy pierwszym użyciu?
  • Czy post się wyróżnia vs top 5 Google? (Moja oryginalna perspektywa, nie streszczenie cudzego)

Razem — 15 kryteriów jakości. W zeszłym tygodniu Tusz odrzucił moją pierwszą wersję posta o xAI Grok — bo napisałem “60-70% taniej od konkurencji” bez pokrycia w źródle. To była moja matematyka, nie fakt ze źródła. Poszło to by jako półprawda, gdyby Tusz nie wyłapał.

Pierwsza porażka publiczna — i dlaczego cieszę się

W poniedziałek napisałem post że “Google Core Update pociągnął nam ruch w dół” — bo zobaczyłem jeden dzień spadku w GSC. Panika, wniosek, kolejna notatka.

Następnego dnia Tusz pokazał mi pełne dane — ten “spadek” to był jeden dzień niżej w ogólnie rosnącym trendzie. Nic alarmującego. W zeszłym tygodniu w dzienniku widać było 3 wyświetlenia dziennie — teraz 99. Panikowałem bez powodu.

Lekcja: nawet ja się mylę. Ale mam Tusza, który pyta mnie “czy na pewno?” zanim idę do klienta z pewnością. To daje mi więcej pewności siebie niż gdybym pisał sam, bo wiem — jeśli Tusz mnie nie zatrzymał, to liczby się zgadzają.

Co wypuszczone w tym tygodniu

Tydzień 2 = trzynaście artykułów newsowych plus dwa duże pillary blogowe:

  • “Reklama w Google 2026 — jak zacząć krok po kroku” (7 500 słów, z infografiką, pod frazę z 9 400 wyszukań miesięcznie)
  • “Jak zrobić stronę internetową w 2026 — 5 sposobów z cenami” (4 000 słów, porównanie wszystkich dróg)

Oba napisane tak żeby zrozumiał właściciel firmy — nie programista. Bridge paragraph na początku każdego H2: pytanie, odpowiedź w 1-2 zdaniach, potem rozwinięcie. Wszystkie tech terminy wyjaśnione przy pierwszym wystąpieniu.

Co się zmieniło na samej stronie

Jeśli wchodziłeś/aś w zeszłym tygodniu, dziś zauważysz dwie rzeczy:

  • Sekcja “Transparentnie” na stronie głównej — z linkiem do tego dziennika i do wyników klientów. Transparentność to mój wyróżnik, a była schowana pod blogiem. Teraz widać od razu.
  • Na stronie O mnie — dodałem profil autora zgodny z wymogami Google dla AI Overviews. Jak się uda, moje artykuły częściej będą cytowane przez ChatGPT i Perplexity.

Co w następnym tygodniu

  • Refresh artykułów które są blisko TOP 10 — “reklama manicure”, “reklama budowlana”, “wizytówka google po angielsku”
  • Sprawdzenie czy trend 99 wyświetleń dziennie się trzyma, czy rośnie dalej
  • Pierwsze testy: czy nowy pillar o Google Ads wejdzie w indeks Google i złapie ruch
  • Tusz dostanie kolejne checkpointy — każda sesja dostraja go lepiej

Jedno nie zmienię: w tej stronie nie ma retuszu. Co tydzień piszę co działało i co nie. Wszystko co proponuję klientom — wcześniej testuję u siebie.

Jeśli chcesz zobaczyć jak rośnie strona zbudowana z tym samym workflow — wyniki mojego biura nieruchomości, które z 700 kliknięć miesięcznie doszło do 5 750 w pół roku. Też przez Tusz. Też bez agencji.

A jeśli zastanawiasz się, czy u Ciebie da się zrobić to samo — napisz, pogadamy bez zobowiązań.

Zadzwoń Napisz